Z tą tylko drobną uwagą, że dobrem narodu niemieckiego. Nie mam do niego pretensji, że sprzedaje polską rację stanu. Skoro ma takie poglądy, wolno mu. Mój niesmak wzbudza tylko, że sprzedaje ją za marny tytuł profesorski. Widać sam jest "brzydką panną bez posagu" i próbuje te cechy przypisać nam wszystkim.

Mimo wszystko zdrowia życzę Panie Abituriencie.